W nowym sezonie "M jak miłość" Paulina nie zniknie z życia Budzyńskich, choć jej największy koszmar ma się skończyć. Igor Jabłoński trafi do aresztu, a Lipska odzyska wolność, ale zamiast spokojnie zacząć od nowa, znów znajdzie się blisko Magdy i Andrzeja. To właśnie tam pojawi się zazdrość, która może zaboleć bardziej niż samotność.
Najbardziej niezręczne będzie to, że Paulina zobaczy szczęście Budzyńskich z bardzo bliska. Magda uratuje ją z niebezpieczeństwa, a mimo to Lipska może patrzeć na jej małżeństwo jak na coś, czego sama nie ma.
Paulina zostanie przy Budzyńskich mimo końca koszmaru
Nowy sezon po wakacjach nie zamknie wątku Pauliny wraz z aresztowaniem Igora Jabłońskiego. Niebezpieczny mąż przestanie jej zagrażać, ale Lipska nadal będzie obecna przy Magdzie i Andrzeju.
To ważne, bo Paulina wcześniej zapowiadała rozpoczęcie nowego życia. Źródło pokazuje jednak, że jej historia nie odetnie się nagle od Budzyńskich, którzy odegrali dużą rolę w uwolnieniu jej od przemocy i strachu.
Największy problem polega na tym, że wolność nie musi od razu oznaczać spokoju. Paulina zostanie sama z pustką po małżeństwie, a obok zobaczy parę, która mimo trudnych przejść potrafi trzymać się razem.
Zazdrość wybuchnie przy czułościach Magdy i Andrzeja
Paulina ma patrzeć na Magdę i Andrzeja z zazdrością. Budzyńscy nie będą ukrywać przy niej bliskości, a ich czułości mogą dodatkowo uderzyć w kobietę, która właśnie straciła własne małżeństwo.
Ten motyw nie oznacza jeszcze, że Paulina spróbuje odbić Andrzeja. Źródło stawia takie pytanie, ale jednocześnie wskazuje, że bardziej prawdopodobna jest bolesna zazdrość niż gotowy plan zniszczenia związku Budzyńskich.
Napięcie jest jednak zrozumiałe, bo Paulinę i Andrzeja kiedyś łączyło uczucie. W przeszłości zbliżyli się do siebie, gdy prawnik był jeszcze mężem Marty, więc widzowie mogą pamiętać, że ich relacja nie była neutralna.
Tym razem małżeństwo Budzyńskich wygląda inaczej
Różnica polega na tym, że Andrzej i Magda w nowym sezonie mają być razem i nie wyglądać na parę w kryzysie. Paulina zobaczy stabilność, której sama nie ma, ale to nie znaczy, że Budzyński będzie gotów wracać do dawnego uczucia.
Magda dodatkowo poświęciła wiele, by pomóc Lipskiej. To sprawia, że ewentualny atak na jej małżeństwo byłby wyjątkowo bolesny, ale źródło nie przesądza, że Paulina pójdzie aż tak daleko.
Najpewniejszy jest więc inny obraz: Paulina obejdzie się smakiem i będzie musiała patrzeć na szczęście ludzi, którzy stanęli przy niej w najgorszym momencie. Dla niej może to być trudniejsze niż sam początek życia bez Igora.
Lipska może wreszcie dostać impuls do zmiany
Zazdrość Pauliny nie musi skończyć się romansem ani próbą rozbicia małżeństwa. Może stać się dla niej bolesnym lustrem, w którym zobaczy, jak bardzo potrzebuje własnego nowego początku.
Budzyńscy będą dla niej jednocześnie wsparciem i przypomnieniem tego, czego sama nie ma. Ten kontrast może prowadzić do kolejnych napięć, zwłaszcza jeśli Paulina nie poradzi sobie z samotnością po odejściu Igora.
Nowe odcinki "M jak miłość" pokażą więc Lipską w zawieszeniu między wdzięcznością wobec Magdy a zazdrością o jej małżeństwo. To wystarczy, by przy Budzyńskich znów zrobiło się niewygodnie, nawet jeśli Andrzej nie wróci do dawnej relacji z Pauliną.









