Rodzinne świętowanie po wyborze sukni ślubnej zmieni się w wyjątkowo niezręczną rozmowę. Hania ujawni Lipińskiemu, że podejrzewała go o wpływ na ciągłe odkładanie ślubu swojej mamy z Adamem.
Spotkanie w pizzerii zacznie się spokojnie
Natalka, Adam i Hania wybiorą suknię ślubną, a później pójdą wspólnie do pizzerii. W lokalu zauważą Lipińskiego, który wróci z wizyty w kuratorium i zatrzyma się jedynie na szybką kawę.
Dyrektor podejdzie do ich stolika i zapyta Natalkę o finał dochodzenia związanego z Darią. Gdy dowie się o umorzeniu postępowania, okaże ulgę i ponownie podziękuje policjantce za pomoc podczas niebezpiecznego zdarzenia.
Hania powie za dużo
Dziewczyna pochwali się, że jej mama wybrała suknię na ślub. Lipiński pogratuluje przyszłym małżonkom, lecz Hania natychmiast poruszy znacznie bardziej kłopotliwy temat.
Przy Adamie wyzna dyrektorowi, że traciła już nadzieję na ślub i podejrzewała, iż Natalka przesuwała ceremonię właśnie z jego powodu. Mostowiaczka zawstydzi się i spróbuje przedstawić słowa córki jako jeden z jej nietrafionych pomysłów.
Lipiński obróci sytuację w żart
Dyrektor nie będzie rozwijał komentarza Hani. Rozładuje napięcie żartem, dopije kawę i pożegna się z narzeczonymi. Przed wyjściem pogratuluje Adamowi, a Natalce powie, że będzie najpiękniejszą panną młodą w Grabinie.









