M jak miłość: Hania zamknie Mikołajowi drogę do Natalki jednym wyznaniem

Przypadkowe spotkanie w pizzerii postawi Mikołaja naprzeciw Natalki i jej narzeczonego. Hania pochwali się suknią ślubną mamy, a potem ujawni, że wcześniej podejrzewała Lipińskiego o opóźnianie ceremonii.

Rodzina będzie świętować wybór sukni

Natalka, Adam i Hania wybiorą się na pizzę po zakupie sukni ślubnej. Mostowiaczka wykona w ten sposób ważny krok w przygotowaniach do małżeństwa z Karskim, co szczególnie ucieszy jej córkę.

W lokalu spotkają Mikołaja. Dyrektor zapyta Natalkę o finał sprawy strzelaniny przed jego domem i podziękuje jej za pomoc podczas niebezpiecznych wydarzeń.

Hania ogłosi dobrą wiadomość

Dziewczyna przerwie rozmowę, aby powiedzieć Lipińskiemu o wyborze sukni. Mikołaj pogratuluje przyszłym małżonkom, lecz Hania nie zakończy na tym swojego wyznania.

Przy wszystkich przyzna, że traciła już nadzieję na ślub mamy i podejrzewała, że Natalka przesuwała termin z powodu dyrektora. Zawstydzona Mostowiaczka spróbuje obrócić słowa córki w nietrafiony pomysł.

Mikołaj wycofa się ze spotkania

Lipiński rozładuje napięcie żartem, po czym zrozumie, że powinien zostawić rodzinę samą. Dopije kawę i pożegna się z Adamem, składając mu gratulacje.

Przed wyjściem powie Natalce, że będzie najpiękniejszą panną młodą w Grabinie. Następnie opuści lokal, a Mostowiaczka, Karski i Hania wrócą do świętowania.

Udostępnij