M jak miłość: Jakub ukryje przed Kamą prawdę o Elżbiecie! Po własnym rozwodzie stanie po stronie Marcina

Jakub dobrze wie, jak boli zdrada, a mimo to pomoże Marcinowi ukrywać przed Kamą niewygodną prawdę. Nowa szefowa Chodakowskiego wcale nie będzie niegroźną starszą panią, tylko pewną siebie kobietą gotową zawalczyć o żonatego mężczyznę.

Marcin i Jakub wybiorą kłamstwo

W kolejnych scenach M jak miłość Kama nie usłyszy od męża całej prawdy o Elżbiecie Domańskiej. Marcin będzie już wiedział, że jego szefowa przekracza zawodowe granice, ale zamiast uprzedzić żonę, zacznie kluczyć. W tę grę wciągnie także Jakuba.

Karski przedstawi Kamie Elżbietę w sposób, który ma ją uspokoić i odsunąć podejrzenia. Problem w tym, że Domańska od początku będzie kimś zupełnie innym niż kobieta bez znaczenia dla małżeństwa Chodakowskich. To pewna siebie szefowa, która zobaczy w Marcinie coś więcej niż pracownika.

Zdradzony Jakub zapomni o własnym bólu

Najbardziej zaskoczy zachowanie Jakuba. Karski sam przeszedł przez rozpad małżeństwa z Kasią i długo nie mógł pogodzić się ze zdradą. Tym bardziej uderzy fakt, że teraz pomoże przyjacielowi przemilczeć sprawę, która może zranić Kamę.

Jakub nie popchnie Marcina do romansu, ale jego milczenie będzie miało znaczenie. Kama zostanie pozbawiona szansy, by od razu ocenić zagrożenie. Detektywi uznają, że drobne kłamstwo ochroni spokój w domu, choć tak naprawdę tylko opóźni wybuch.

Kama prędzej czy później zobaczy rywalkę

Elżbieta sama zadba o to, by Kama znalazła się blisko niej. Pojawi się w salonie fryzjerskim Chodakowskiej pod pozorem zwykłej wizyty i zacznie badać teren. Kama początkowo nie będzie wiedziała, kim naprawdę jest klientka.

To spotkanie może stać się początkiem końca kłamstw Marcina. Jeśli Kama odkryje, że mąż i Jakub świadomie ją uspokajali, zaufanie znów pęknie. A Elżbieta tylko na to czeka, bo im więcej napięcia między Chodakowskimi, tym łatwiej będzie jej wejść w życie Marcina.

Udostępnij