Agnes w 1934 odcinku M jak miłość przyjedzie do Warszawy z powodu choroby Antosia, ale ta noc przyniesie znacznie więcej niż opiekę nad dzieckiem. Paweł zobaczy, że kobieta nie traktuje jego syna jak zwykłego pacjenta. Jej wyznanie mocno go poruszy.
W tle wrócą bolesne wspomnienia o Martinie i Franka, której nagrania Paweł obejrzy w środku nocy. Dwoje poranionych ludzi znajdzie się bardzo blisko siebie w momencie, gdy każde z nich będzie potrzebować wsparcia.
Choroba Antosia ściągnie Agnes do Pawła
W 1934 odcinku M jak miłość Antoś zachoruje, a Agnes natychmiast przyjedzie z Grabiny do Warszawy. Nie przyjmie odmowy, bo dla chłopca jest jednocześnie bliską osobą i pediatrą.
Na miejscu szybko zauważy, że infekcja dotknęła też Pawła. Zduński będzie w gorszym stanie od syna, więc Agnes postanowi zostać u nich na noc i zadbać o obu.
Przeszłość Agnes wróci w rozmowie
Podczas tej nocy Agnes opowie Pawłowi o związku z Martinem. Wróci temat toksycznego mężczyzny, który ją kontrolował i którego atak kilka miesięcy wcześniej zakończył się dramatycznie.
Paweł już raz ocalił Agnes w Grabinie. Teraz to ona stanie przy nim, gdy zacznie mierzyć się z kolejną falą bólu po śmierci Franki.
Nagrania Franki otworzą stare rany
W środku nocy Paweł obejrzy odzyskane filmiki zmarłej żony. Agnes przypadkiem zobaczy, jak bardzo wdowiec nadal cierpi, gdy słyszy głos Franki i widzi ją na nagraniach sprzed operacji.
Dla Zduńskiego to będzie jeden z tych momentów, w których nie da się już udawać siły. Powrót twarzy i głosu Franki sprawi, że cały ból uderzy w niego na nowo.
Wyznanie Agnes zmieni atmosferę między nimi
Agnes niespodziewanie powie Pawłowi, co czuje przede wszystkim do Antosia. Przyzna, że pokochała chłopca jak własne dziecko.
To wyznanie mocno zaskoczy Zduńskiego. W ich relacji pojawi się jeszcze więcej bliskości, choć oboje będą nieść za sobą trudne doświadczenia i niezamknięte rozdziały z przeszłości.









