W 1926 odcinku M jak miłość Paweł znajdzie się na granicy życia i śmierci. Po miesiącach rozpaczy po stracie Franki sięgnie po alkohol oraz leki i napisze pożegnalny list do matki. Marysia przeczuje nieszczęście, ale czas będzie uciekał bezlitośnie. To będzie jeden z najmocniejszych wątków najbliższych odcinków. Rodzina Zduńskich zobaczy, jak głęboko Paweł zapadł się w żałobie i depresji. A ratunek przyjdzie dopiero wtedy, gdy wszystko będzie wisiało na włosku.
Paweł nie poradzi sobie po śmierci Franki
Po odejściu Franki Paweł odsunie się od rodziny i coraz bardziej zamknie się w swoim bólu. Bliscy zauważą alkohol, izolację i brak kontaktu, ale nie będą w stanie dotrzeć do niego na czas. Zduński przestanie widzieć sens nawet w obowiązkach wobec syna Antosia.
To nie będzie chwilowy kryzys ani zwykłe załamanie. Te sceny układają się w portret człowieka, który traci kontrolę nad własnym cierpieniem. Właśnie dlatego dramat w mieszkaniu Pawła uderzy w rodzinę z taką siłą.
Marysia odnajdzie syna w najgorszym momencie
Marysia będzie miała przeczucie, że z Pawłem dzieje się coś bardzo złego. Gdy dotrze do jego mieszkania, zobaczy syna nieprzytomnego po lekach nasennych i alkoholu. Obok pojawi się list pożegnalny, w którym najważniejsze okażą się słowa skierowane do matki.
Rogowska natychmiast wezwie pomoc i rozpocznie walkę o życie syna. W tym samym czasie reszta rodziny dopiero zacznie rozumieć skalę tragedii. Paweł zostanie przewieziony do szpitala, ale strach nie skończy się wraz z przyjazdem karetki.
Rodzina usłyszy diagnozę, która nie daje spokoju
Lekarz przekaże bliskim, że Paweł przeżyje, lecz to nie oznacza szczęśliwego finału. Największym przeciwnikiem Zduńskiego okaże się depresja, która będzie wymagała leczenia i stałego wsparcia. Rodzina zrozumie, że samo uratowanie życia nie rozwiąże problemu.
Marysia, Piotrek i Kinga będą musieli zmierzyć się z poczuciem winy oraz lękiem o kolejne dni. Paweł po przebudzeniu wcale nie odzyska spokoju. Ten dramat dopiero otworzy długą walkę o to, czy Zduński naprawdę zechce żyć.









