M jak miłość, odcinek 1954: Marcin odkryje, że Olek był u Sowińskiego

Marcin ustali, że Olek po pijackim wieczorze pojechał pod dom Sowińskiego. Brat nie będzie pamiętał tej wizyty.

Marcin ustali, co Olek robił w noc zaginięcia Sowińskiego, choć jego brat niczego nie będzie pamiętał. W 1954 odcinku „M jak miłość” detektyw odkryje, że po pijackim wieczorze Olek pojechał taksówką pod dom dyrektora. Chodakowski nie będzie wiedział, jak tam trafił ani co wydarzyło się na miejscu. Marcin poleci mu na razie nie mówić o tym policji, bo ta informacja może jeszcze mocniej skierować podejrzenia na Olka.

Marcin kończy prywatne śledztwo

Olek poprosił brata, by sprawdził, co stało się z Sowińskim. Sam stał się jednym z głównych podejrzanych, ponieważ wcześniej otwarcie skonfliktował się z dyrektorem kliniki. Spór wiązał się z operacją Ewy, siostry Aleksandra, której finał nie zadowolił Sowińskiego.

Marcin będzie chciał ustalić, czy Olek miał związek z zaginięciem. Zbierze informacje o jego ruchach z tamtej nocy i odkryje, że brat po piciu w barze wsiadł do taksówki, która zawiozła go pod dom Sowińskiego.

Olek nie pamięta, że był u Sowińskiego

Olek nie będzie umiał wyjaśnić tej wizyty. Po mocno zakrapianym wieczorze urwał mu się film i nie pamięta nawet, jak wrócił do domu Anety. Wiadomość od Marcina będzie dla niego zaskoczeniem, ale przede wszystkim niebezpiecznym faktem w sprawie prowadzonej przez policję.

Sam pobyt pod domem nie dowodzi, że Olek zabił Sowińskiego. Marcin wie jednak, że w oczach śledczych może to wyglądać obciążająco. Detektyw będzie też świadomy, że prawdziwym sprawcą jest Mariusz, który usunął ciało i ślady. Olek może więc znaleźć się w centrum podejrzeń mimo braku pamięci o zdarzeniu.

Marcin każe bratu zachować milczenie

Chodakowski poleci Olkowi, by na razie nie informował policji o nocnej wizycie. Obawia się, że takie wyznanie tylko pogorszy jego sytuację i sprawi, że śledczy uznają go za głównego podejrzanego, a nawet sprawcę.

Olek będzie musiał zdecydować, czy zastosować się do rady. Zatajenie informacji może chronić go przed natychmiastowym oskarżeniem, ale zarazem sprawi, że będzie żył z wiedzą, której nie pamięta. Jeśli policja sama odkryje jego obecność pod domem Sowińskiego, jego milczenie również może mieć konsekwencje.

Jakub ma tymczasem własny ślad — naszyjnik Kasi znaleziony w mieszkaniu Sowińskiego — ale nie podzieli się nim z Marcinem. Śledztwo będzie więc pełne nieznanych sobie nawzajem elementów. W 1954 odcinku Marcin będzie próbował ochronić brata, jednocześnie wiedząc, że jego odkrycie nie rozwiązuje zagadki śmierci Sowińskiego.

Udostępnij